Re: Klan [WTH]Wataha otwiera rekrutację

#11
Takiego gówna jak Ty i Twoja banda debili (z wyjątkami) to nie będę tykał, ale za pojazd po rodzinie to się módl żebyśmy się kiedyś nie spotkali, internetowy kozaku :) Tyle mam Ci do powiedzenia dzieciaku :)

Re: Klan [WTH]Wataha otwiera rekrutację

#12
"Takiego gówna jak Ty i Twoja banda debili (z wyjątkami)..."
rzecz w tym, że to tyczy się również tych wyjątków i nie tylko xD
zresztą zgasiłbym Cię jak gówno, ale gówno się nie pali :)

"...ale za pojazd po rodzinie..."
Myślisz, że pozwolę Ci jeździć po mojej osobie i nie robić z tym nic? z ujem na rozum się zamieniłeś i powtórzę to raz jeszcze frajera i gówno poszukaj sobie w bliższej rodzinie :)
"...módl żebyśmy się kiedyś nie spotkali..."
Oj modle się bo strach pomyśleć jak się zachowam jak wyciągniesz swoją kolekcję klocków lego ;)
"... internetowy kozaku..."
Żyto kozak w necie i w realu też nie pozwalam osobą obcym i zresztą nie tylko na za dużo, a w twojej sprawie linie przesuwałem do kłótni o prawa do ts'a :)

"...Tyle mam Ci do powiedzenia dzieciaku"
Tak jestem dzieckiem bo mam rodziców ba nawet mój ojciec ma rodziców więc jest dzieckiem i szkoda, że oboje on i ja jesteśmy od Ciebie dużo starsi :)
Polecam wytrzeć mleczko z pod noska (o ile to mleczko) dorosnąć i raz jeszcze stanąć do rozmowy z osobą o 10 lat starszą od Ciebie Kamilu bo w tej chwili jesteś jak zwolennicy prawdy o płaskiej ziemi, a z wiekiem kto wie może nabędzie Ci rozumu do głowy albo zgłupiejesz bardziej :)

Re: Klan [WTH]Wataha otwiera rekrutację

#14
Rekrutacja i tak już zamknięta było wolnych 5 slotów i zostały zapełnione :)

Odnośnie całej sytuacji, w sumie jakiś czas temu Kamil aka rozgaraga poprosił mnie o nie mieszanie się grupy proteus do grupy reprezentowanej przez moją osobę, ale sam złamał porozumienie, które sam zaoferował więc myślę, że skoro porozumienie zostało złamane przez w/w osobę to i ja nie muszę trzymać się "traktatu pokojowego" bo jest on już nie ważny.

Kilka miesięcy temu bodajże 2 miesiące wstecz rozpadła się grupa multigamingowa pod nazwą Bodark Multigaming z tagu BDK. Grupa ta została założona przez Blacka, ale była to akademia grupy OEX. BDK [BODRAK] rozstało się z OEX i razem z Blackiem postanowiliśmy założyć ts, zrobić rekrutację do R6 i innych gier, w dniu założenia ts zostałem administratorem i jednym z założycieli odrębnej grupy pod nazwą Bodark Multigaming. Z czasem grupa rozwinęła się na dosyć dużą skalę bo w "najwyższym punkcie" bodark liczył 100 członków i byliśmy w sumie to chyba największą grupą multigamingową w Polsce (1Cv był bodajże mniejszy). Około pół roku temu posiadaliśmy mniejszą grupę, ale nadal nie małą bo około 50 osób, 3 administratorów oraz 3 moderatorów/konserwatorów. Liczba administracji była niezbędna ze względu elastyczności w zarządzaniu oraz rekrutowaniu nowych Wilków. Również około pół roku temu doszło do kłótni jednego z administratorów (nie ja) z założycielem i również administratorem Blackiem, poszło o głupotę, ale nie Black zaczął kłótnie, ale on ją skończył i oboje z administratorów nawrzucali sobie nawzajem krzycząc do mikrofonów... Pomimo oświadczeń i przekonań jednego z administratorów, tego co pierwszy rzucił kamieniem, byłem podczas kłótni na kanale i słyszałem całe zajście od pierwszego a do ostatniego z, Black zrezygnował z funkcji administratora oraz opuścił stado. Po jakimś czasie około 2-3 miesiące temu Black chciał wrócić i odzyskać rangi oraz przywileje jakie posiadał wcześniej czyt administrator, sam osobiście nie widziałem większego problemu bo czemu nie? jako kolega był okey, nie miałem z nim żadnych problemów, ale reszta administracji była na nie bo nawyzywał administratora podczas wcześniejszej kłótni... Jako administracja powinniśmy być bezstronni i to starałem się wytłumaczyć, chciałem również przypomnieć innym, że to nie Black pierwszy rzucił obelgi w stronę administratora, który został tylko ten administrator pierwszy z krzykiem zaczął wyzywać drugiego... Zostałem oskarżony o kłamstwo ponieważ według zeznań tego administratora (może po nicku "poprostu") mnie tam nie było i jeszcze śmieszniejsze całe zajście miał mi przedstawić Black i to zajście na swoją korzyść... Postanowiliśmy zagłosować, padło kilka propozycji i ja swoją propozycję miałem przedstawić na następny dzień. Moja decyzja w sprawie Blacka było nadanie rangi weterana (ranga pozwalająca na skakanie po każdym kanale prócz kanałów administracyjnych) i nie widziałem problemu z ewentualnym awansem na moderatora, ale nie wcześniej jak po jakimś czasie... moja propozycją była wymuszona przez osoby trzecie czyt reszta administracji... moja decyzja co w jego sprawie można by zrobić była propozycja 2 administratorów z dnia wcześniejszego... Po ogłoszeniu mojej decyzji/zdania w sprawie ewentualnego powrotu, reszta administracji zaczęła opuszczać grupę, bo oni nie chcą żeby wracał do bodarków... Moje zdziwienie i zamieszanie było na wysokości sufitu, dzień wcześniej padła taka propozycja, po ogłoszeniu mojej decyzji była to większość, ale nie bo oni zmienili zdanie, bez przedstawienia konkretnych powodów... najlepszy powód był taki "bo to analfabeta" tak facet w wieku większym jak mój, a mam ponad 30 lat, miał całkowicie wygwizdane na interpunkcje, na słownik itp, prawdą jest, że jego zarządzanie grupą skończyło się na zarządzaniu dwoma sekcjami bo ogarniał sekcję Tarkov i CS, pomimo tego, że inni mówili inaczej... szkoda, że nikt z nich tego nie widział. Po rozpadzie administracji sam osobiście z braku czasu postanowiłem zakończyć żywotność BDK i chętni, którzy jeszcze zostali mieli prawo wyboru, jako iż ts był opłacony do 2020 mogli zostać na BDK, bez administracji oraz mogli przejść na grupę, którą założyła stara administracja i tutaj mieli wolność wyboru bez konsekwencji. Większość przeszła do proteus (tak chyba ta grupa się nazywa), po upływie około 4-5 tygodni udało mi się ogarnąć tak wszystko i ogólnie rodzinnie wszystko się polepszyło na tyle, że postanowiłem wrócić i dalej zarządzać multigamingiem, ale sama propozycja powrotu i odbudowy nie przyszła od mojej osoby tylko po namówieniu przez kilka innych osób, które wcześniej były częścią stada BDK. Jako iż stara administracja opuściła stado to na starym czacie grupy administracji na fb, z grzeczności i bez spiny, zapytałem się chłopaków czy chcą się pożegnać z resztą grupy na zamkniętej grupie również na FB podlegającą pod BDK, bo nasze drogi się rozeszły i wypadałoby w końcu opuścić grupę komunikacji na fb, w sumie każdy kto odchodził z BDK i był w grupie miał taką możliwość przed opuszczeniem "stada" więc czemu miałbym im taki przywilej zabierać?
Rozpoczęła się następna gównoburza ponieważ na ostatnią składkę na ts zrzucili się wszyscy z administracji w ramach dotacji na ts... Będę szczery sam opłacałem ts przez pierwsze 3 lata, później po dołączeniu poprostu takie przedłużanie ts'a było na zmianę czyt raz on raz ja... Dotację były dobrowolne od w sumie kilku lat i prócz takiej dotacji jaka była przy ostatnim przedłużeniu ts była tylko raz, może 2 razy i z tych pieniędzy ts był przedłużany na 2-3 miesiące czyli łącznie do pół roku. Wcześniejsze dotację były dobrowolne i nie było gwarantowane nie banowanie bądź przekazywanie komuś ts'a za złotówki, w ten czas była nadawana ranga VIP, która pozwalała na dostęp do kanałów z hasłem oraz możliwość wejścia na kanał z limitem osobowym jeżeli limit został osiągnięty. Odłączenie się od BDK czyt opuszczenie grupy nie pozbawiało dostępu do ts'a, w ten czas była nadawana ranga "przyjaciel" i taki osobnik mógł się poruszać po ts jak każdy Bodark, ale przy braku miejsc dla klanowiczów byłby on wykopany w ostatniej kolejności, żeby zapewnić miejsce dla klanowicza. Osoby z poprzedniej administracji, które opuściły grupę dobrowolnie dostały rangi LEGENDA, ranga ta miała im pozwalać skakać po kanałach i mieć normalny dostęp do ts, ale bez praw zarządzania i w razie agresji wobec klanowiczów osoba ta była by traktowana jak gość czyt. kick i ewentualny ban za toksyczność. Oburzenie samym pożegnaniem się z resztą grupy sięgało zenity, osoby nie związane już z BDK od ponad 2 miesięcy zaczęły przypisywać sobie prawa do TS bo oni opłacili (raz), więc kulturalnie (do pewnego momentu) próbowałem wytłumaczyć, że opuściliście grupę i nie macie prawa zarządzania itp i będziecie traktowani jak gość z tym, że rangę dostaniecie legenda na ts. Nie mówiłem nic o banowaniu, nie mówiłem nic o pozbawieniu ich praw do wchodzenia na ts itp itd... Wkurzenie poprostu było tak duże, że wszedł na panel ts i zmniejszył ilość slotów do 7 bo tyle mi się należy. Sloty z poprzedniego stanu odzyskałem po rozmowie i pomocą techniczną serwisu gdzie wynajmujemy ts'a. Po chamskim wbiciu się na panel, zmniejszeniu ilości slotów, powiedziałem sobie, że nie będę pozwalać na takie zachowanie i nawrzucałem mięsa na czacie gdzie jeszcze byłem, wyjaśniłem chamskiemu i cwanemu rozgaradze, że tak nie można i oczywiście to nie była jego wina, ale on miał kontakt z tą osobą, nawrzucałem wtedy również prywatne sprawy celem przekazania ich do poprostu. Na koniec rozmowy rozga poprosił o nie mieszanie się naszych grup między sobą oraz o nie udostępnianie naszych rozmów nigdzie. Ta jeszcze ich nie udostępniłem, ale zmuszony tak zrobię i tutaj ktoś może zadać pytanie dlaczego i czemu tak toksycznie były przeprowadzane tutaj rozmowy? Odpowiedź jest prosta, nie cierpię kilku rzeczy: kłamstwa, złodziejstwa, cwaniakowania oraz nie dotrzymywania słowa. Rozga po całej akcji okazał się cwaniakiem ciągle próbującym rzucać głupie, toksyczne teksty w moją stronę, kłamcą bo po rozmowie z kilkoma osobami okazało się, że wchodził na kanał i rzucał się do innych wykorzystując pozycję moderatora, a jak ktoś mu się odszczekał przychodził do poprostu i skarżył mu się bo ktoś był nie miły i go wyzywał, a ten bez wiedzy tego jak było naprawdę banował te osobę. Rozga prywatnie kiedy nasze drogi się rozeszły też okazał się chamski, wulgarny i wyszczekany bez szacunku nie tylko do osób starszych, ale również do osób w swoim wieku... Po pierwszym poście w tym temacie okazał się również złodziejem, szczerze to nie wiem jak on chce zaprzeczać temu, że to on napisał to co jest napisane w poście rekrutacyjnym i tu i na bodarkach skoro 99% tego co w poście rekrutacyjnym do BDK jest napisane przez moją osobę, ba nawet prywatnie w rozmowie z nim napisał, że każdy pisał, uj że pisane było moimi rękoma...
Nie wiem co jeszcze dodać bo piszę z przerwą obiadową :P

Ogólnie jeżeli ktoś twierdzi, że jestem osobą toksyczną no trudno nie szukam znajomych, którzy nie są w stanie mi zaufać, nie szukam klanowiczów, którzy nie będą w stanie zaufać administracji i w sumie ciesze się, że tak napisałem bo nie ma przyzwolenia do publicznego obrażania mojej osoby i całej grupy jak i pojedynczych osób ba nie pozwolę, żeby dzieciak z mlekiem pod noskiem starał się zrobić ze mnie kłamcę i postawić mnie w świetle, w którym nie stoję chyba, że ktoś mnie zmusi :)
Zresztą poznałem tyle osób, które raczej pamiętają mnie z dobrej strony w przeciwieństwie do rozgi, że nawet nie zależy mi na tym kto sobie co o mnie pomyśli bo są to raczej osoby, które za przeproszeniem nie będą związane w żadne sposób z moja osobą więc nawet i lepiej jak zaskoczę ich w pozytywny sposób w przyszłości :)

Pozdrawiam KillsHappen

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości